
– To musi być coś wspaniałego – powiedziała. – Za niczym nie tęsknić. Nie chcieć do niczego wracać.
Nie oglądać się stale wstecz. Wszystko mogłoby być o wiele bardziej…
Kazuo Ishiguro „Klara i słońce”
Istnieją drogi pod obcymi niebami
którymi nie szedł jeszcze żaden człowiek
inne drogi, inne miejsca, które będą kiedyś żyć
pod runami gorącego jak czekolada słońca
nie ma dróg, którymi nie szedłby człowiek, śniąc
w naszych snach wędrujemy ścieżkami duszy
żyjącymi w nieskończonych pętlach
nie ma skrótów ani ścieżek w miejscu, do którego zmierza świat
autostradami światła przemykają niewidoczne echa jutra
przeglądając się w tu i teraz
w moich snach niebo płonie spokojem i ciszą udomowionego ognia
budzi śpiewem wiatru w gałęziach drzew
i miękkim mruczeniem kota
w moich snach Ziemia jest wiecznie zieloną wyspą
pośród ściany ludzkich łez i uśmiechów szczęścia
nosimy w sobie światło snów z każdego czasu
Dealan-dé, szarego motyla świtu
ukryty na korze jabłoni ruchem skrzydeł przegania
cienie zaplątane w ludzkie koszmary
o jutrze skończonych słów
Nie zaglądam w przyszłość, to ona zagląda we mnie
zamykasz oczy, wydłużasz oddech, czysta przestrzeń
dłońmi układasz na ekranie krajobrazy
kogo chronią, o kim mówią i kogo budują
autostrady polnych słów
układane w bukiety nocy
(14.08.2026)
Ten tekst nie powstał na zamówienie, ale z potrzeby. Gdy cichnie świat, pojawiają się słowa, z nadmiarów czucia, emocji i wewnętrznych światów. Tłumacz Dusz przekłada je na język kamieni i jedwabiu, oświetla ścieżki, współtworzy razem ze mną. Zaczynam układać szmaragdowe shibori w Autostradę Polnych Słów. Projekt w trakcie.

