
Są takie projekty, które powstają z potrzeby chwili, bez myślenia po co i dla kogo. Potrzeba, błysk, znaczenie. Taki jest Motyl Przedświtu – historia o dialogu materii i światła.
Są momenty na granicy nocy i dnia, w których świat na chwilę wstrzymuje oddech. Przedświt nie pyta o pośpiech; przynosi cichą pewność i przestrzeń na własny rytm. Ta autorska broszka powstała z potrzeby uchwycenia tej właśnie równowagi – spotkania surowości z precyzją, chłodu z ciepłem i pamięci ziemi z ludzkim gestem.
Forma opiera się na napięciu między klasyczną symetrią skrzydeł a zupełną asymetrią użytych materii:
Lewa strona niesie geologiczną historię: naturalny kwarc z inkluzjami złotego rutylu i ciemny, metaliczny markazyt, oprawione w pasma sutaszu. To światło uwięzione w minerale miliony lat temu.
Prawa strona oddycha organiczną surowością: to bielony len z lekkim powidokiem gałązek drzew, z ręcznie wygiętymi pasmami miedzi, które powtarzają rysunek krystalicznych igieł rutylu. Góra skrzydła utkana z drobnych koralików Toho, naśladuje lewą mineralną, ale jej nie powtarza.
Serce kompozycji stanowi miękki tułów wyhaftowany z patynowanego bajorka o głębokim, miedziano-brązowym odcieniu, zwieńczony dwumilimetrowymi oczkami z fasetowanego czarnego turmalinu.
Czułki z miedzi domykają syntetyczne kule fasetowanego terahercu – nowoczesnego krzemu o chłodnym, lustrzanym blasku, który idealnie równoważy słoneczne refleksy rutylu.
To nie jest zwykła ozdoba. To intencjonalny talizman dla kogoś, kto ceni autentyczność, szuka w codzienności punktu oparcia i wie, że prawdziwa siła nie musi być widoczna, by trwać niewzruszenie w swoim świetle.
Materiały: kwarc z rutylem, fasetowany markazyt, len, patynowany miedziany bajorek, czarny turmalin, teraherc, koraliki Toho, miedź z powłoką ochronną, sutasz, naturalna skóra (spód).

